sobota, 14 grudnia 2013

Aktualizacja włosowa

Dawno już nie pojawiła się na moim blogu aktualizacja włosowa. A trochę zdążyło się pozmieniać przez ten czas. Przede wszystkim mam na myśli ogólny wygląd włosów na co dzień. Niegdyś po umyciu zaplatałam je w warkocz, rano rozplątywałam i rozczesywałam je. Czynności te sprawiały mi na głowie gładkie fale, jednak przy gorszych warunkach pogodowych miałam puch. Obecnie postawiłam na wydobycie skrętu i uważam, że była to jedna z lepszych decyzji mojego włosomaniactwa. W takiej formie prezentują się zdecydowanie lepiej, niestraszny mi już puch. Jak wydobywam skręt? Najzwyczajniej poprzez ugniatanie ich kiedy są już w trakcie schnięcia. Wspomagam się jedynie jedwabiem z Green Pharmacy, którego odrobinę nabieram na dłonie i ugniatam włosy od dołu. Ich kondycja obecnie jest również dużo lepsza niż kilka miesięcy temu. Ogólnie jestem bardzo zadowolona ze swoich włosów i nie sprawiają mi większych problemów :)













Niestety zdjęć włosów od tyłu nie posiadam, ale następnym razem z pewnością się takie pojawi. W pielęgnacji nie zaszło zbyt wiele zmian, jest całkiem minimalistycznie. Olejuję raczej rzadko, maski i odżywki nakładam tylko na parę minut, oczywiście końcówki zabezpieczam i to praktycznie wszystko.

Produkty, które obecnie mi towarzyszą:
Olejowanie: Sesa
Mycie: Planeta Organica Szampon Tybetański, Barwa Szampon Brzozowy
Maska: Planeta Organica Czarna Maska Marokańska
Odżywka: Planeta Organica Balsam Cedrowy
Zabezpieczanie: Green Pharmacy Jedwab w płynie

Czyli głównie Planeta Organica, która pozostanie ze mną na dłużej, ze względu na przesyłkę jaką niedawno złożyłam:


Dodatkowo na swoją kolej czeka jeszcze całe opakowanie (już moje drugie) Balsamu Aleppo, z którym bardzo się polubiłam. Za jakiś czas na pewno opowiem o nim oraz o pozostałych kosmetykach coś więcej.


Pozdrawiam serdecznie!

4 komentarze: